Blog | Planet Partners

Green marketing – jak robić to dobrze?

Jeden z najszybciej rozwijających się trendów marketingowych? Green marketing! Zielony marketing to sposób na promowanie produktów, a także poszerzanie świadomości odbiorców na temat ekologii. Działania prospołeczne i marketingowe w jednym – to coś, co lubimy!

Jednak nie wszystko ekologiczne, co zielone.  Eko-marketing to nie tylko reklamy wypełnione ekologicznymi sloganami, ale też konkretne działania podejmowane przez firmy. Coraz więcej przedsiębiorstw przechodzi na zieloną stronę mocy – z jakim skutkiem? Zapraszamy na krótkie zestawienie kampanii, które naszym zdaniem są rewelacyjne, a także przykłady tego, czego warto unikać w świadomej komunikacji. 

1.IKEA

Szwedzki koncern to jeden z liderów w trendzie green marketingu – i zasłużenie! Ikea nie tylko głosi ekologiczne idee, ale od lat dokłada starań, by firma była coraz bardziej zielona. Na pochwałę zasługuje głośna kampania marki, polegająca na recyklingu starych mebli, co naszym zdaniem jest strzałem w dziesiątkę! Ikea  (między innymi) wykorzystuje niemal 100% drewna z odnawialnych źródeł, rezygnuje z jednorazowych produktów, a nawet…sprzedaje panele słoneczne! Spójna komunikacja i zdecydowane działania: HOT!

źródło: Profil w serwisie Instagram – Ikea polska, https://www.instagram.com/p/CN-HN_so_gT/

2.Park Narodowy w Nara 

Japoński Park Narodowy w Nara słynie z jeleni, które swobodnie przechadzają się tuż obok odwiedzających. Niestety, goście Parku po zjedzeniu przekąsek wyrzucali śmieci gdzie popadnie. Torby czy butelki stanowiły zagrożenie dla jeleni, które chętnie je zjadały. Na pomoc zdecydowało się kilka lokalnych firm, które wspólnie opracowały torebki przyjazne brzuchom jeleni. Jadalne torebki zostały stworzone z pulpy z recyklingowanych opakowań po mleku i otrębów ryżowych, są więc w pełni bezpieczne dla zwierząt.

3.Nike 

Marka stworzyła najbardziej ekologiczne buty świata! A wykorzystała do tego zużyte butelki plastikowe, t-shirty czy resztki materiałów. Jedna para butów to nie jedyny krok marki ku ekologii – sam proces produkcji został zmieniony tak, aby zminimalizować odpady i jak najbardziej zmniejszyć ślad węglowy. Wszystko to w ramach akcji ,,Move to zero”, która ma na celu długofalowe zmniejszanie CO2 i odpadów. Wszystko przedstawione zostało na filmie, opublikowanym na kanale YouTube marki:

Powyższe przykłady to zestawienie kampanii marek, które green marketing robią świetnie – konsekwentnie i z korzyścią dla środowiska. Teraz przedstawimy kilka przykładów działań, które zamiast green marketing, przypominają green-washing.

4. Coca-Cola

Przykład marki, która nieco poplątała się w swojej ekologicznej komunikacji. Coca-Cola wysłała wybranym influencerom i dziennikarzom puste butelki kultowego napoju z etykietą z napisem #wciążzmieniamy. Do przesyłki został dołączony list, w którym marka prosi o odpowiedzialne sortowanie odpadów i wrzucanie śmieci do odpowiednich pojemników. Akcja szerząca świadomość o recyklingu byłaby udana, gdyby nie fakt, że Coca-Cola specjalnie na jej potrzeby wyprodukowała plastikowe butelki, których jedynym przeznaczeniem było… trafić do śmietnika. Niekonsekwencja w przekazie to duży minus w komunikacji marketingowej.

źródło: konto w serwisie Twitter – Marketing Przy Kawie, https://twitter.com/mrktngprzykawie/status/1121822266273222657?lang=de

5.Żywiec Zdrój

Choć hasło, jakim posługuje się marka brzmi “Po stronie natury”, Żywiec Zdrój w 2018 roku zaliczył małą wpadkę. Po podjęciu współpracy z Martyną Wojciechowską, reporterka na swoim profilu w social mediach próbowała przekonać odbiorców, że… plastik wcale nie jest taki zły. Większość krytyki spadła jednak na dziennikarkę. Incydent sprawił, że komunikacja marki nie jest spójna, a co za tym idzie – traci wiarygodność.

6.BNP Paribas

Jak wygląda ekologia według banku? Widać tutaj pewną… niekonsekwencję. Jakiś czas temu BNP Paribas zdecydowało się przeprowadzić akcję, w ramach której za wzięcie kredytu lub założenie konta, będzie posadzone drzewo. Jednakże informacja ta została wysłana do klientów na papierze. Ścinamy drzewa, by informować o ich sadzeniu?

Jak widać, stawiając na eko-marketing trzeba być uważnym, by nie popełnić błędu w komunikacji. Najbardziej efektywne kampanie to te, które są popierane przez działania, jakie podejmuje marka. Bez wątpienia lepszy odbiór uzyskują firmy, które decydują się na długofalową działalność proekologiczną, aniżeli te, które stawiają na jednorazowe akcje reklamowe. Takie stałe działania to nie tylko lepsze wyniki marki, ale również wielkie korzyści dla planety. Radzimy uważać na przesyłki – odbiorcy są czujni i bez wahania wskażą na ewentualne niekonsekwencje. Cieszy jednak świadomość, że kolejne brandy decydują się na mniejszy lub większy krok ku ekologii. Z nadzieją patrzymy na dalszy rozwój trendu – im bardziej świadome działania firm, tym bardziej świadomi konsumenci, co przekłada się na korzyści dla planety.

Autor: Kinga Sowa

Jak marki wykorzystują kosmos w swojej komunikacji?

Wszyscy wstrzymaliśmy oddech, gdy 18 lutego łazik Perseverance przymierzał się do lądowania na powierzchni Marsa. Kiedy okazało się, że lądowanie w Kraterze Jezero zakończyło się sukcesem, internet zalała fala kosmicznych kreacji. Na Marsie pojawiły się samochody, paczkomaty, a nawet suszona wołowina. Persevernce rozbudził wyobraźnię wielu marek na całym świecie i nic dziwnego, ponieważ misje kosmiczne (zwłaszcza udane) wywołują wielkie emocje.

Misja łazika Perseverance odgrywa istotną rolę w procesie zbliżania nas do kosmosu – i to nie tylko w dosłownym znaczeniu. Dotychczas misje kosmiczne były kojarzone głównie ze światem naukowców, geeków i ekspertów. Zdjęcia pierwszych sond wysłanych na Marsa nie przypominały tego, czego doświadczamy obecnie. Dziś w zaciszu własnego domu możemy „przenieść się” na Marsa, dzięki fotorelacjom w jakości 4K i nagraniom audio z powierzchni Czerwonej Planety. To sprawia, że kosmos jest na wyciągnięcie ręki dla każdego z nas i coraz bardziej przenika do naszej codzienności.

Kampania agencji NASA skupiona wokół misji Perseverance, specjalna transmisja live i pierwsze w historii nagranie wideo operacji lądowania na powierzchni Czerwonej Planety (które dotychczas pozostawało jedynie w sferze marzeń) pozwoliły nam poczuć się uczestnikami tego wydarzenia. Istotna jest także zmiana podejścia NASA do komunikacji w social mediach – spersonifikowany Perseverance, pobodnie jak jego poprzednik, Curiosity, ma własne konto na Twitterze. Łazik nie tylko dzieli się swoją kosmiczną codziennością, ale posiada także swoje hobby – pasjonuje się fotografią, kolekcjonowaniem kamieni i jazdą terenową!

„Mały krok dla człowieka, ale wielki dla ludzkości”

Aby zrozumieć, dlaczego kosmos wzbudza tak duże zainteresowanie, należy spojrzeć w przeszłość. Sukces misji Apollo 11 był momentem, który wywoływał wielkie emocje. 20 lipca 1969 roku człowiek po raz pierwszy postawił stopę na Księżycu i tym samym rozpoczął nowy rozdział w historii ludzkości. Telewizyjna transmisja z tego wydarzenia pobiła ówczesny rekord oglądalności, zbierając przed ekranami ponad pół miliarda ludzi na całym świecie. Niewątpliwie był to kluczowy moment w kontekście popularyzacji tematu kosmosu, ponieważ dał nam wiarę w to, że w przyszłości każdy będzie mógł wybrać się w podróż na Srebrny Glob. Następnie weszliśmy w erę wahadłowców i zainteresowanie społeczeństwa lotami kosmicznymi nieco zmalało. Na początku lat osiemdziesiątych powstały promy kosmiczne, które zaopatrywały Międzynarodową Stację Kosmiczną w niezbędne produkty. Odbywające się cyklicznie loty wahadłowców w kosmos ostudziły nasze emocje. Zaczęliśmy szukać rozwiązań, aby znaleźć w tym wszystkim miejsce dla człowieka.  Wówczas zaczęły powstawać pierwsze prywatne programy kosmiczne, takie jak Mars One, którego celem było stworzenie stałej kolonii ludzi na Marsie. Do programu mógł zgłosić się każdy, kto miał odwagę przeżyć przygodę życia. Dziś już wiemy, że to przedsięwzięcie zakończyło się niepowodzeniem, ale dzięki niemu temat kosmosu wzbudził na nowo zainteresowanie zarówno mediów, jak i opinii publicznej.

Sektor kosmiczny w mainstreamie

Niewątpliwie ogromny wpływ na komercjalizację sektora kosmicznego ma marka SpaceX, a dokładniej jej założyciel, Elon Musk. Połączył on komunikację marki kosmicznej z marką konsumencką, jaką stała się Tesla. Punktem kulminacyjnym tego działania był happening, podczas którego rakieta SpaceX wyniosła w przestrzeń kosmiczną samochód Tesla Roadster. Muska niewątpliwie możemy nazwać pasjonatem, a podobnych mu ludzi na świecie są tysiące. Kosmiczni aktywiści, których liczba wciąż wzrasta, popularyzują wiedzę o kosmosie i tworzą fundament całego sektora kosmicznego.

Kosmos zawitał też pod nasze dachy. Można zauważyć coraz szersze wykorzystanie technologii kosmicznych w gospodarstwach domowych, dzięki programom transferu technologii kosmicznych prowadzonych przez  NASA czy ESA. Nie każdy wie, że rozwiązania takie jak: patelnie teflonowe, panele słoneczne, czy pampersy bazują na technologiach wynalezionych na potrzeby misji kosmicznych. Eksploatacja kosmosu ma realny wpływ na jakość życia na naszej planecie – bez niej nie moglibyśmy sprawdzić jaka pogoda czeka nas jutro ani umówić się na teleporadę u naszego lekarza. Ponadto, każdy z nas chociaż raz obejrzał film, którego akcja rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej. Jednym z najbardziej kultowych filmów ostatnich lat (a dokładniej ekranizacja książki) jest „Marsjanin”, którego produkcję wspierała NASA, tworząc bogate zaplecze merytoryczne.  

Warto przyjrzeć się powiązaniu sztuki z kosmosem. Widzimy to na przykładzie firmy SpaceX, która tworząc statek kosmiczny Dragon skupiła się nie tylko na jego technicznych aspektach, ale zadbała również o nietuzinkowy wygląd. Kapsuła przypomina obiekty znane z filmów science fiction.  Kosmos stanowi inspirację dla artystów, malarzy, grafików czy projektantów. To właśnie branża mody ma od pewnego czasu szczególny wpływ na popularyzację kosmosu – większość z nas chociaż raz widziała t-shirt z logo NASA. Marki odzieżowe chętnie tworzą kolekcje, inspirowane pięknem kosmosu. Dlaczego? Ponieważ ludzie chcą się z nim utożsamiać, nosząc na sobie jego emblematy.

Kosmiczne kreacje

Marki zauważyły potencjał, który niesie za sobą kosmos – z jednej strony jest on nieodkryty i nieuchwytny, a z drugiej – niesamowicie spektakularny. Kojarzy się z innowacyjnością i wielkimi emocjami, a marki chcą się z tym utożsamiać.  Kosmos to temat neutralny i uniwersalny, w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie, więc sprawdza się idealnie jako temat dla komunikacji reklamowej.

Cała komunikacja misji Perseverance skierowana jest do ludzi, w kontekście przyszłej kolonizacji tej planety, dlatego wydarzenie to skupiło uwagę marek, które pragną wyznaczać nowe trendy. Po wylądowaniu łazika na Marsie jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się kreacje Real-Time Marketing, memy i nawiązania w komunikatach marketingowych. Ciekawe propozycje przedstawiły m.in. Inpost, IKEA, Tpay, czy Żabka. Nie obyło się także bez tych nieudanych, które wywołały falę krytycznych komentarzy.

Zabawna, całkowicie fikcyjna kreacja jest bezpiecznym komunikatem, ale kiedy zdecydujemy się dodać do niej element edukacyjny, musi być dokładnie przemyślana. Przekonała się o tym jedna z firm fotowoltaicznych, tworząc nieudanego RTM-a. Na social mediach marki pojawił się komunikat, że panele słoneczne (umieszczone na łaziku) wylądowały na Marsie. Problem w tym, że ta technologia nie sprawdza się w przypadku Perseverance, ponieważ nie ma możliwości serwisowania takiego rozwiązania na Marsie. Dodatkowo, na stworzonej przez markę grafice widnieje nie Perseverence, a… łazik Opportunity. Oczywiście ta sytuacja nie obeszła się bez echa – marka została skrytykowana w komentarzach przez konsumentów i pasjonatów kosmosu, którzy wytknęli jej nierzetelność.

Stawianie się w roli eksperta nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli chcemy budować narrację wokół kosmosu, należy go lepiej poznać i stworzyć odpowiednią podstawę kreacji paranaukowej. Najlepszym wyjściem będzie skorzystanie z wiedzy osób, zajmujących się komunikacją tematów kosmicznych na co dzień.

Uwaga marki podczas tworzenia kreacji związanych z kosmosem powinna uwzględniać wątek zrównoważonego rozwoju. Ziemia została wyniszczona przez działalność człowieka, a eksploracja Marsa daje nam szansę na odpracowanie tego błędu. Kilka lat temu pewien japoński producent napojów izotonicznych wpadł na pomysł umieszczenia puszki ze sproszkowanym napojem na Księżycu. Produkt miałby tam czekać na spragnionego astronautę i stanowić element kampanii marketingowej marki. Idea zaśmiecania kosmosu jako sposób na kreatywną reklamę nie wróży niestety nic dobrego. Kampania została uznana za nieetyczną i szkodliwą dla środowiska kosmicznego.

Perspektywa na przyszłość

Jako pasjonaci kosmosu bacznie przyglądamy się działaniom agencji kosmicznych. Z naszych obserwacji wynika, że w niedalekiej przyszłości znacznie rozwinie się marketing skupiony na eksploatacji Księżyca. Ma to związek z powstającą stacją kosmiczną Gateway, na której zamieszkają astronauci w ramach misji Artemis. Nasza uwaga nadal będzie skupiona na kolonizacji kosmosu – pierwsze „mieszkanie” na Księżycu skłoni nas do refleksji nad wykorzystaniem tego rodzaju technologii w sektorze konsumenckim.

Obserwujemy coraz większe upowszechnienie się rozwiązań kosmicznych w naszych domach. Obecnie bazują one na technologiach wynalezionych na potrzeby misji kosmicznych w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. To, jaki rodzaj innowacji przyniosą przyszłym pokoleniom technologie stosowane w sektorze kosmicznym dzisiaj ogranicza jedynie nasza wyobraźnia. Dzięki firmom takim jak SpaceX, wizja satelitarnego internetu globalnego, który umożliwi dostęp do sieci z każdego miejsca na Ziemi staje się coraz bardziej realna.

W ostatnich latach zauważamy także rosnące zainteresowanie wydarzeniami skupionymi wokół kosmosu. Jako odpowiedzialni za komunikację jednego z największych na świecie międzynarodowych zawodów łazików marsjańskich, European Rover Challenge (ERC), co roku gościmy coraz większe grono entuzjastów i sympatyków kosmosu. Jedną z najliczniejszych grup, które aktywnie uczestniczą w tym evencie są rodzice z dziećmi, dla których przygotowujemy dedykowane atrakcje. Wierzymy, że rosnące pokolenie pasjonatów, wykorzysta w przyszłości zdobytą wiedzę do przekraczania kolejnych barier w odkrywaniu kosmicznych tajemnic. 

Weronika Weimer, Junior PR Executive

Planetowy rok 2020

Powiedzieć, że rok 2020 był szczególny, to jak nie powiedzieć nic. Pandemia zweryfikowała, czy to, co mówią na swój temat firmy, instytucje i osoby publiczne – pokrywa się z rzeczywistością, czy może istnieje tylko w sferze wizji. Ten rok sprawdził nasze umiejętności adaptacyjne, znajomość nowych technologii, wydajność pracy, ale również empatię wobec klientów i zespołu oraz biznesową zwinność i wyczucie. Jak wiele innych zespołów z różnych sektorów przeżyliśmy trudne chwile, które jeszcze bardziej uświadomiły nam, że zespół tworzą ludzie, a najważniejszy jest #teamspirit.

Ostatni powiew dawnej normalności

Na początku roku nasz CEO, Łukasz Wilczyński, był prelegentem Śląskiego Festiwalu Nauki, podczas którego opowiadał o technologiach kosmicznych w każdym domu. Jak większość naszych obserwatorów wie, Łukasz jest prawdziwym influencerem i promotorem kosmosu, co opisała Ewelina Zambrzycka – Kościelnicka w artykule Marsjanin z Kielc. Jak historyk stworzył polską łazikomanię. Myślami będąc w kosmosie, kątem oka śledziliśmy rozwój pandemii w Chinach, a do grona naszych klientów dołączył organizator prestiżowego turnieju robotów kroczących i latających European Robotic League. Z typowym dla nas entuzjazmem zaczęliśmy komunikować rozgrywki, które miały odbyć się w czerwcu w Poznaniu. Nie będzie to jednak duży spoiler, jeśli powiemy, że się nie odbyły. Na szczęście organizatorzy przewidują wznowienie zawodów w przyszłym roku.

Ręce na pokład!

Tak nas zastał twardy lockdown, zakasaliśmy więc rękawy i…:

– przeszliśmy na pracę całkowicie zdalną, którą kontynuujemy do dziś;

– wdrożyliśmy system MS Teams jako centrum pracy zespołowej;

– wprowadziliśmy piątkową (wirtualną) kawę;

– po wprowadzeniu lockdownu, firma zapewniła tygodniowe dostawy obiadów dla nas i naszych domowników;

– przeprowadziliśmy research w naszej sieci dotyczący nowych rozwiązań technologicznych wdrażanych na całym świecie;

– byliśmy współpomysłodawcą oraz wykonawcą akcji pro bono: Covid Challenge, zrealizowanej wraz z Centrum Informacji Kryzysowej Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej. Celem Covid Challenge było znalezienie efektywnych i prostych we wdrożeniu rozwiązań dla najbardziej palących problemów służby zdrowie w pandemii: braku sprzętu medycznego i pomocniczego, środków ochrony osobistej i zabezpieczeń. Efekty akcji można zobaczyć na stronie projektu.

– wprowadziliśmy do usług Planet Partners ofertę specjalną: Osadź biznes w nowej rzeczywistości. Oferta na czas pandemii obejmuje między innymi zarządzanie kryzysowe, czy cyfryzację i optymalizację działań marketingowych;

– dzieliliśmy się wiedzą, a Ula Podraza (Strategic Partner) była gościem webinaru Grega Albrechta, pt. Komunikacja w kryzysie. Jak się przygotować?

Wyrażenie „siedzę w domu i nic nie robię” w 2020 roku straciło termin ważności! 🙂

Influencer challenge

Nie ma sensu słodzić i lukrować rzeczywistości mówiąc, że wszystko przyszło nam łatwo. Nie. Stanęliśmy jednak na wysokości zadania i nawet w najbardziej niepewnym okresie, udało nam się pozyskiwać nowych klientów. W maju na przykład rozpoczęliśmy współpracę z marką waterdrop, którą wprowadziliśmy na polski rynek. W ciągu pół roku materiały o tym producencie mikrodrinków i designerskich akcesoriów (w tym szklanych i stalowych butelek) ukazały się na łamach czołowych magazynów lifestylowych. Jednak głównym kanałem – zarówno sprzedażowym, jak i budującym rozpoznawalność jest dla tej marki Instagram oraz współpraca z influencerami. Staranny dobór twórców pasujących do wartości marki to tylko z pozoru łatwe zadanie. W rzeczywistości, jak przyznała Kasia Matczuk (PR Executive), powierzenie komunikacji osobom gromadzącym kilkunasto- kiludziesięcio- albo kilkusettysięczną społeczność to ogromne wyzwanie, odpowiedzialność i masa nieprzewidzianych zdarzeń, na które my – jak zawsze – jesteśmy gotowi!

Współpraca z ilustratorką Anną Rudak, zaowocowała pierwszą „polską” butelką Waterdrop

Najbardziej kosmiczna agencja w Polsce

Wrzesień po raz kolejny upłynął nam pod znakiem jednego z największych na świecie wydarzeń kosmiczno – robotycznych: ERC. Organizatorzy tego eventu poruszyli niebo i ziemię, żeby zawody robotów marsjańskich oraz wydarzenia towarzyszące się odbyły, pomimo pandemii. Tegoroczna edycja realizowana była w formule hybrydowej, z wykorzystaniem technologii umożliwiających zdalny start w zawodach. Do stworzenia innowacyjnej platformy, za pomocą której zespoły sterowały robotem znajdującym się na torze marsjańskim w Kielcach wykorzystano amerykański system zdalnego zarządzania oraz pojazdy mobilne dostarczone przez polski start-up. To pierwsze tego typu rozwiązanie na świecie. Chapeau bas!

My też mieliśmy ręce pełne roboty – taki event wymaga odpowiedniej oprawy komunikacyjnej! Wykorzystaliśmy mnóstwo technologicznych udogodnień takich jak streamingi w socjalach, czy profesjonalne wirtualne studio komentatorskie w osobie Piotra Koska z kanału Astrofaza (kolejny kosmiczny influencer!). Tylko w mediach udało nam się dotrzeć do ponad 5 milionów osób.

Co więcej, nasz wieloletni klient: SENER Polska, dla którego niezwykle istotne jest budowanie kadr krajowego sektora kosmicznego, nie tylko po raz kolejny był partnerem ERC, ale również inicjatorem nagrody specjalnej: Best Design Award.

Kilku klientów w jednym wydarzeniu? Wierzymy, że naszą rolą jest „łączenie kropek” poprzez wykorzystywanie sieci kontaktów i możliwości, by jak najlepiej wspierać realizację celów klientów. W końcu jesteśmy najbardziej kosmiczną agencją w Polsce! Praca dla klientów z tego obszaru, to niesamowita okazja bycia częścią najbardziej innowacyjnego sektora na świecie.

Podsumowanie komunikacji European Rover Challenge 2020

Klienci, którzy zmieniają świat

Ostatni kwartał 2020 to prawdziwy urodzaj nowych klientów! Z początkiem października rozpoczęliśmy współpracę z marką realme. Ten dynamicznie rozwijający się producent smartfonów powoli trzęsie polskim rynkiem, czego dowodem jest między innymi nagroda za najlepszy debiut w prestiżowym plebiscycie Tech Awards. Hasło realme Dear to leap zobowiązuje, więc już druga premiera produktowa, którą obsługiwaliśmy udowodniła, że marka ma odwagę do łamania schematów wpisaną w DNA. Do współpracy zaprosiliśmy Pawła Warzechę, czyli Mobzillę – jednego z czołowych ekspertów technologicznych oraz Klub Komediowy, który ostatnio zasłynął z parodii reklamy firmy Apart. Tak właśnie powstała Piękna i długa premiera produktowa realme. Praca dla klienta z sektora nowych technologii, to nie tylko życie w ciągłym ASAPie, ale również okazja to współtworzenia najnowszych trendów, o czym najlepiej wie nasz super team w osobach Natalii Malinowskiej (PR Specialist) i Michała Chrobota (PR Consultant).

Wygraliśmy również przetarg na obsługę Platformy Przemysłu Przyszłości. Zajmujemy się media relations oraz kanałami social mediowymi tej inicjatywy, która powstała, żeby wzmacniać kompetencje i konkurencyjność przedsiębiorstw poprzez wspieranie ich transformacji w kierunku przemysłu 4.0. Misja Platformy Przemysłu Przyszłości jest nam ekstremalnie bliska! W tematach przemysłu 4.0 jesteśmy osadzeni od lat, między innymi za sprawą naszego długoletniego klienta, lidera transformacji cyfrowej – firmy Webcon.

Kolejnym nowym klientem Planet jest firma IBC Solar, globalny dostawca systemów fotowoltaicznych. Taki zastrzyk (zielonej!) energii był nam potrzebny, żeby z pełną odpowiedzialnością powiedzieć: nasi klienci zmieniają świat!

Dowodem na to, jest również raport 20for20, podsumowujący 20-lat istnienia Centrum Technicznego Aptiv w Krakowie. Aptiv to kolejny technologiczny gigant, z którym mamy przyjemność pracować. Raport w nietuzinkowy sposób prowadzi on przez najbardziej przełomowe momenty obecności firmy w stolicy Małopolski.  Tytuł i koncepcja raportu (20 powodów do dumy) były tożsame z kampania outdoorową. Dla innych klientów, jak na przykład GMV Innovating Solutions – największej w Polsce firma IT specjalizującej się w sektorze kosmicznym oraz wiodącego dostawcy inteligentnych systemów transportowych prowadzimy regularne działania media relations. Eksperci firmy pojawiają się w Rzeczpospolitej, Focusie oraz w mediach branżowych – space24 czy transinfo.pl.

Pod koniec roku do grona klientów Planet dołączył amerykański producent oprogramowania Hyland, który w 2020 otworzył swoje środkowoeuropejskie biuro w Katowicach. Zaprojektowana i wdrażana przez nas kampania employer brandingowa pojawia się na specjalistycznych portalach skierowanych do programistów, w mediach informacyjnych i biznesowych, a także w kanałach informacyjnych miasta i przestrzeni miejskiej Katowic. W zeszłym roku Hyland zrekrutował w pełni zdalnie ponad 40 osób, a najważniejsza wartość zawiera się w zdaniu results and people over processes.  Czy moglibyśmy być bardziej dumni z naszych klientów?

Kampania billboardowa Hyland w Katowicach

Nasi ludzie, nasza siła

Last but not least: zmiany w zespole! Ostatni kwartał obfitował w nowe twarze (i głowy!) w teamie, w tym roku nie zabrakło też awansów – Aga Mrozowska i Gosia Karwicka wskoczyły na stanowisko Project Manager.

We wrześniu dołączył do nas jako PR Consultant Michał Chrobot, doświadczony PRowiec, specjalizujący się w komunikacji nowych technologii. Michał nie chciał opisać się w trzech słowach, ale dziewczyny z zespołu mówią, że jest inteligenty, śmieszkujący i gadatliwy.

W październiku nasz zespół zasiliły dwie juniorki (Junior PR Executive, pozostając przy naszej firmowej nomenklaturze). Weronika Weimer mówi o sobie, że jest opanowana, wytrwała i odpowiedzialna, z kolei Gabriela Pliszczyńskazaradna, szczera i życzliwa. Znaleźliśmy też firmowego ogarniacza, czyli Office Assistant w osobie Alicji Duszy (radosna, inteligenta i pomocna).

Podsumowanie roku 2019 zakończyliśmy zdaniem: W Planet Partners nie idziemy z duchem czasu – wyprzedzamy go. A Wy? Jesteście gotowi na nową dekadę? Starsi i mądrzejsi o rok doświadczeń możemy przyznać: mieliśmy rację i myliliśmy się. Wyprzedzamy ducha czasu (pracę zdalną w modelu zespołu rozproszonego wprowadziliśmy już wiele lat temu), jednocześnie mimo naszego silnego osadzenia w tematach transformacji cyfrowej czy futurologicznych, nie spodziewaliśmy się, że tak szybko właśnie tak będzie wyglądała nowa normalność. Hong Kong, Ohio, Madryt, Brno – to tylko niektóre z siedzib naszych klientów. Obsługujemy ich z Krakowa, Warszawy, Poznania, Bydgoszczy i Pińczowa. Do zalet 2020 roku niewątpliwie należy to, że cały świat jest na wyciągnięcie ręki, a jedyną przeszkodą w pracy międzynarodowej jest… różnica stref czasowych!

Po roku czujemy się silniejsi, bardziej zgrani i odpowiedzialni za siebie nawzajem. Jesteśmy wdzięczni naszym klientom za zaufanie i za to, że razem możemy wytrwale tworzyć szczerą i odpowiedzialną, często radosną i na pewno inteligentną komunikację. Taką samą jak my.

 

 

Warsztaty komunikacyjne jako element onboardingu klienta w PR

Pierwszy miesiąc współpracy to zarówno dla zespołu specjalistów PR, jak i klienta kluczowy czas. Obie strony poznają się wzajemnie, budują relacje oraz zaufanie, a jednocześnie realizowane są już pierwsze aktywnościJedną ze stosowanych w Planet Partners form onboardingu klienta są warsztaty, dzięki którym nie tylko możemy poznać firmę od środka, ale też wspólnie wypracować cele i kierunki na kolejne miesiące wspólnych działań. 

Integracja z zespołem 

W codziennej pracy kontaktujemy się zwykle jedynie z kilkoma wyznaczonymi do tego osobami po stronie klienta. Dzięki warsztatom, możemy spotkać także pozostałą część zespołu i poznać nierzadko bardzo zróżnicowane punkty widzenia. Równie cennych informacji i inspiracji do działań komunikacyjnych dostarczy nam dział marketingu i sprzedaży, obsługi klienta, HR czy R&D lub zarządWiększości tych osób, które zwykle uczestniczą w warsztatach, nie mielibyśmy okazji poznać, przechodząc od razu do działań operacyjnych. Dla PR-owca obserwowanie wewnętrznej dyskusji to także świetna okazja do poznania relacji i atmosfery panującej w zespole. Z kolei uczestnicy, mając wpływ na planowanie kolejnych kroków działań komunikacyjnych, czują się częścią projektu, podchodzą do niego z większym zaangażowaniem i lepiej rozumieją pracę konsultantów 

Spojrzenie na firmę od środka 

Warsztaty zaczynamy zwykle od prostego ćwiczenia, w którym prosimy wszystkich uczestników o opisanie w kilku zdaniach firmy, organizacji lub produktu (jeśli to na nim skupiają się nasze działania). Zdarza się, że odpowiedzi są spójne, ale nierzadko pojawiają się także rozbieżności np. w postrzeganiu wyróżników marki. Takie różnice bywają zaskakujące dla samych uczestników, którzy często są przekonani o wewnętrznej spójności własnej komunikacji. Kolejnym etapem ćwiczenia jest wspólna analiza wszystkich odpowiedzi oraz stworzenie na ich podstawie spójnego komunikatu o marce lub produkcie. Zyskujemy nie tylko bazowy komunikat do wykorzystywania w naszych dalszych działaniach, ale też spojrzenie na działania klienta „od środka”. 

Konteksty do komunikacji  

Jakie tematy powinniśmy poruszać w naszej komunikacji? W jakich kontekstach prezentować markę i jej produkty czy usługi? Te pytania zadaje sobie każdy PR-owiec, rozpoczynający współpracę z nowym klientem. Warsztaty komunikacyjne to skarbnica inspiracji, dzięki której z powodzeniem przygotujemy plan działań na kolejne miesiące. Spotkanie z przedstawicielami różnych działów to także doskonała okazja, aby spojrzeć na działalność i cele komunikacyjne klienta z szerszej perspektywy. Przedstawiciele działu sprzedaży najlepiej opiszą zalety i funkcjonalności swoich produktów oraz potrzeby klientów, HR-owcy podzielą się ciekawymi historiami pracowników, a zarząd opowie o misji i wizji oraz początkach i planach biznesowych. Korzystając z okazji warto zapytać też o preferowane kanały komunikacji, kategorie mediów, a nawet wybrane tytuły czy nazwiska liderów opinii na których szczególnie nam zależy oraz sukcesy i porażki w dotychczasowych działaniach komunikacyjnych. 

Tematy drażliwe 

Najskuteczniejszą metodą walki z kryzysem są prewencja oraz odpowiednie przygotowanie. Dlatego już na etapie planowania działań, warto zastanowić się czy są tematy, których powinniśmy unikać lub zagadnienia, jakie mogą postawić nas w trudnej sytuacji. Po wspólnym zastanowieniu się i wyliczeniu potencjalnie niebezpiecznych obszarów komunikacyjnych, przechodzimy zwykle do sporządzenia krótkiej listy Q&A. Taki dokument to dla uczestników warsztatów forma uporządkowania wiedzy oraz wsparcie w stresujących sytuacjach. Z kolei dla specjalistów PR to bezcenna wiedza, dzięki której wiemy, na co powinniśmy być szczególnie wyczuleni. 

Rozpoczęcie współpracy z nowym klientem od osobistego spotkania na warsztatach pozwala nam poznać jego potrzeby i oczekiwania znacznie głębiej niż podczas standardowego audytu wstępnego. Co więcej, ten rodzaj onboardingu sprzyja budowaniu relacji i wzajemnego zaufania, a te w branży komunikacyjnej mają ogromne znaczenie, także wewnątrz każdego projektu.  

 

Covid Challenge – ruszyliśmy z akcją inżynierskiej pomocy dla służby zdrowia

Proste respiratory, bezpieczniejsze kombinezony czy innowacyjne metody dekontaminacji to przykłady potrzeb służby zdrowia, niezbędnych do zatrzymania epidemii koronawirusa. Rozwiązania tych problemów mogą dostarczyć ochotnicy, którzy wezmą udział w wyzwaniu Covid Challenge. Tydzień temu rozpoczęliśmy akcję, dzięki której najlepsze projekty uzyskają wsparcie w realizacji, a pomysłowe metody działania zostaną nagłośnione i trafią do potrzebujących pomocy szpitali i placówek medycznych.

Do działania pro bono zainspirowały nas… zawody robotyczne ERC

Od wielu lat wspieramy organizację międzynarodowych zawodów ERC, w których uczestniczą dziesiątki zespołów młodych inżynierów z całego świata. Doświadczenie współpracy z takimi grupami oraz świadomość, jak zaawansowane i profesjonalne mogą być ich projekty, sprawiły, że wspólnie z Centrum Informacji Kryzysowej Centrum Badań Kosmicznych PAN postanowiliśmy zorganizować akcję Covid Challenge. Istotne jest, że to nie zwykły konkurs, ale akcja wspierająca faktyczną walkę o życie ludzi, która dotyczy nas wszystkich. Chcemy, żeby to wyzwanie było narzędziem, dzięki któremu innowacje mogą zostać nakierowane na realne potrzeby. Dlatego zdecydowaliśmy, że nasz zespół zaangażuje się w tej projekt pro bono.

Już ponad 30 zgłoszonych pomysłów!

W ciągu zaledwie 6 dni od rozpoczęcia naboru na stronie www.covidchallenge.pl trafiło do nas już ponad 30 innowacyjnych pomysłów. Najpopularniejsze kategorie to w tej chwili maseczki ochronne z wydajnym filtrem, nieparujące przyłbice, które można sterylizować i systemy monitorowania stanu pacjentów na dużą skalę. Kilka ze zgłoszonych projektów to propozycje spoza listy, jednak mające swoje zastosowanie w walce z koronawirusem. Co ciekawe, akcja wzbudza zainteresowanie zarówno wśród grup z pomysłami do natychmiastowej realizacji, jak i przedsiębiorstw chcących przeorganizować swoją produkcję na czas zwalczania pandemii.

Covid Challenge – kto może się zgłosić?

Akcję kierujemy do młodych naukowców, studentów i innowacyjnych przedsiębiorców chcących wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie, aby realnie wesprzeć polską służbę zdrowia w walce z epidemią koronawirusa. Głównym celem inicjatywy jest opracowanie przez uczestników rozwiązań do szybkiego wdrożenia, które będą w stanie efektywnie wspierać pracę lekarzy i pielęgniarek. Narzędzia, nad których stworzeniem będą pracować uczestnicy akcji, mają odpowiedzieć na zapotrzebowanie zgłoszone przez sam personel medyczny. Na liście najpilniejszych potrzeb stworzonej przez medyków znalazły się między innymi: uproszczony respirator, narzędzie do masowej terapii tlenowej, lepszy system nagłośnienia dla kombinezonów ochronnych czy innowacyjny sposób zabezpieczania karetek pogotowia – to podstawowe rozwiązania, bez których skuteczna, długofalowa walka z epidemią będzie niemal niemożliwa. W formularzu zgłoszeniowym każdy z rejestrujących się może wybrać, czy chce, aby jego pomysł był upubliczniony w formie open licence, czy też nie.

Etap II – Giełda Pomysłów

Pierwszym etapem akcji jest trwająca obecnie rejestracja zainteresowanych uczestników na stronie internetowej i zebranie od nich pomysłów na rozwiązanie jednego lub więcej problemów z bazy. Drugim etapem będzie tzw. Giełda Pomysłów. Trafią na nią najlepiej rokujące rozwiązania, które na giełdzie będą promowane i zaprezentowane docelowym użytkownikom oraz podmiotom mogącym zapewnić wsparcie w ich realizacji.  Zakładamy także wsparcie dla najbardziej obiecujących pomysłów w dotarciu do decydentów oraz pozyskaniu funduszy na realizację prototypów tak, aby zaproponowane rozwiązania mogły realnie trafić do potrzebujących jednostek medycznych w jak najkrótszym czasie.

Zgłoszenia będą oceniane przez ekspertów z instytucji, będących partnerami merytorycznymi akcji. Zostali nimi już: Zakład Medycyny Katastrof i Pomocy Doraźnej UJCM oraz Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM. Inicjatywa jest otwarta dla wszystkich zainteresowanych.

Więcej informacji na temat Covid Challenge, bazę potrzebnych rozwiązań i szczegóły dotyczące nadsyłanych zgłoszeń można znaleźć na stronie www.covidchallenge.pl.